środa, 23 marca 2016

Ogień i woda oraz Kamień i sól - Victoria Scott






Cała historia rozpoczyna się w małym miasteczku. Tella wraz z rodziną właśnie się tu wprowadziła. Denerwuje ją brak zasięgu, centrum handlowych i przyjaciół. Wszystko musiała zostawić w Montanie. Jej brat jest śmiertelnie chory i to właśnie z tego powodu rodzice postanowili przenieść się w spokojne, pełne ciszy miejsce. Jednak pewnego dnia życie dziewczyny się zmienia. Dostaje wiadomość, po której odsłuchaniu postanawia wziąć udział w Piekielnym Wyścigu, którego zwycięzca otrzyma lek dla chorego krewnego. Co poświeci w imię rodziny?


Na wstępie powiem, że nie oczekiwałam od tych powieści wiele. Miałam nadzieję, że mi się spodobają, ale nie pokładałam specjalnych nadziei w tej serii. Jak było naprawdę?
Naprawdę to Victoria Scott ma bardzo przyjemny styl pisania. Książki, które wyszły spod jej pióra czyta się szybko i płynnie, nie ma przestojów, niepotrzebnych opisów, dialogów itd. Byłam zachwycona tym jak autorka płynie z nami przez powieść. Oczywiście chcę podkreślić, że znajdziemy tu dużo akcji. Może nie tyle co w Szklanym mieczu, ale z pewnością nie będziecie się przy niej nudzić.


Niestety książka ma też minusy. Pierwszym jest to, iż nie potrafiłam się zżyć z bohaterami. Ich losy nie były mi obojętne, ale brakowało mi ich prawdziwych emocji. Postaci wydawały mi się trochę papierowe. Mimo, że jest tu dużo uczuć i przemyśleń to nie umiałam się związać szczególnie z Tellą. Nie była ani nijaka, ani nudna, głupia czy naiwna. Po prostu wydawała mi się odległa, jak obraz twarzy człowieka, którego noszę w pamięci, ale zaczyna mi się on (obraz) zacierać.


Kolejną rzeczą,  o której muszę powiedzieć jest schematyczność. Osobiście nie przeszkadzało mi to, bo ja wogóle nie zwracam uwagi na tego typu rzeczy, ale wiem, iż niektórych to irytuję, więc wspominam. Mamy tu główną bohaterkę, która boi się zabijać innych, która poznaje przystojnego chłopaka, a ten postanawia ją chronić, która musiała za szybko dorosnąć.
Szczerze mówiąc to tak naprawdę jeśli ktoś nie ma ochoty poświęcać czasu na nieidealne książki to odradzam zabierać się za tę lekturę. Jednak mnie mimo wszystko zauroczyła ta seria. Miała w sobie coś co pozwoliło mi się zrelaksować po ciężkim dniu. Zatrzymać czas i oderwać myśli od codziennych spraw.


Nie potrafię powiedzieć dlaczego zachwyciłam się tymi pozycjami, ale tak było. Naprawdę nie miałam większych powodów, by do czegoś się tu przyczepić. Szczególnie druga część zapadła mi w pamięci i to właśnie ona była tą, do której bardziej się wkręciłam. Może na początku trochę narzekałam, ale jest to bardzo dobra seria. Może nie wybitnie dobra, ale rzeczywiście uzależniająca.


Dajcie znać co Wy myślicie o tej serii jeśli ją czytaliście. Jeśli jeszcze nie sięgnęliście to nie ominęło Was dużo, ale ja mimo wszystko zachęcam do zapoznania się z nią. :)
Z tego co wyczytałam na goodreads od autorki, jest planowana trzecia część (możliwe, że jest już nawet napisana tylko czeka na zatwierdzenie przez wydawnictwo).

Buziaki, Alex :*


P.S. Tak wiem, wiem, że obiecałam regularne posty, a przez dwa tygodnie nic nie było, ale zawirusowany komputer nie chciał współpracować. Teraz powinno być lepiej. :)